Po Wielkanocy szybciutko nastał maj, czyli czas wiosennych ferii poprzedzających egzaminy końcowe w szkole. Do zagospodarowania zebrało się chyba z 10 dni, czyli można było puścić wodze fantazji. Tak też zrobiłam. Dzięki temu powstał plan Le Grand Voyage obejmujący następującą marszrutę...Clermont - Marsylia - Nice - Cannes - Monaco - San Remo - Bruksela - Brugia - Maastricht - Paryż - Clermont.
Na lazurowym wybrzeży trasa przebiegała następująco...
A z kolei w Belgii i Holandii było to tak...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz